Rodzice sojusznikami nauczyciela.

Społeczność szkolna to coś więcej niż tylko nauczyciele i uczniowie uczęszczający do szkoły. To także rodzice, o których szkoła nie może zapominać, podobnie jak rodzice nie mogą oddać dzieci do szkoły tylko po to, by mieć „problem z głowy”. Rodzice powinni być zaangażowani w życie szkoły, zaś nauczyciele powinni wychodzić do rodziców z propozycjami i działaniami wspierającymi aktywizację i rozwój uczniów.Taka współpraca pomiędzy nauczycielami i rodzicami jest szczególnie ważna na etapie wczesnoszkolnym. Zwłaszcza w zerówce i klasie I dla wszystkich wszystko jest nowe – dla nauczyciela nieznane dzieci i rodzice; dla młodych uczniów – nowy budynek, koledzy, porządek dnia, obowiązki; dla rodziców – szkoła, nauczyciele, zajęcia, obowiązki.Niestety, niepotrzebnie od kilku lat niektóre środowiska rodziców starają się poprzez swoje działania propagandowe niszczyć potencjał owocnej współpracy pomiędzy szkołą i rodzicami już na starcie szkolnym. Nie można na wszelki sposób udowadniać, że szkoły są złe dla ich dzieci, że szkoły są nieprzygotowane na przyjęcie sześcio- i siedmiolatków, że wszystko jest nie tak zorganizowane, jak się rodzicom wydaje, że być powinno itp. Jak niczego w edukacji potrzebujemy zaufania społecznego, a tymczasem dzięki nieodpowiedzialnym kampaniom zminimalizowaliśmy je chyba do minimum. Nieprawidłowości można wykazać i niwelować także w dialogu, a nie stawiając wszystko od razu na ostrzu noża. Współpraca pomiędzy rodzicami i nauczycielami jest kluczowa dla (lepszej) edukacji dzieci i młodzieży na każdym etapie kształcenia. Spróbujmy nie szukać na siłę wrogów. Na każdym etapie edukacji rodzice powinni przede wszystkim starać się wspierać nauczycieli swoich dzieci, a także jak najczęściej angażować się w edukację swych dzieci. Rodzice mogą świetnie wspierać uczenie się swoich dzieci poza szkołą, mają także duży wpływ na wykształcenie się pewnych nawyków i praktyk, które mogą pomagać (albo i przeszkadzać) w nauce w kolejnych latach. Dialog nauczyciela i rodziców jest niezbędny już od klasy I. Współpracując możemy budować lepszą szkołę naszych dzieci. Nawet jeśli zauważamy różne braki i mankamenty, starajmy się angażować we współpracę po to, aby je sukcesywnie niwelować (choć nie wszystko da się zrobić od razu, nie ma cudów).
Źródło: edunews.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Za co możemy polubić Pana Kleksa

Gamifikacja-skuteczna metoda nauczania.

Podsumowanie projektu ,,Niepełnosprawni i chorzy wśród nas”